Witam. Postanowiłam Znowu spróbować swoich sił w blogowaniu. Jest to za sprawą tego, że brakuje mi tego, zawsze lubiłam pisać i to się raczej nie zmieni. Długo nie pisałam, bo nawet nie miałam na czym. Ostatnio udało mi się naprawić mojego notebooka, więc i jestem. Chcę, żeby ten blog tętnił życiem tak jak kiedyś to robił mój poprzedni.
Trochę o mnie: Mieszkam w małej miejscowości na Warmii i Mazurach. Jestem już w 2 kl. liceum ogólnokształcącego (mam 17 lat). Ogółem jakoś daję w nim radę i trwam dalej. Bardzo lubię słuchać muzyki, oglądać horrory, pisać dzienniki. Lubię także język angielski, chciałabym w przyszłości coś zrobić w tym kierunku. To chyba na tyle, jakoś ogarnę tematy jakie chciałabym zamieszczać tutaj, żeby nie wyszło masło maślane. Do następnej notki! :)
Observes
poniedziałek, 23 listopada 2015
środa, 24 czerwca 2015
Egzystencja.
Długo zmagałam się ze szkołą, oficjalnie mogę powiedzieć, że zdam. Trochę sobie poleniuchałam w tym roku. Nie mogę już doprowadzić do tego więcej. Czasami... nocami leżąc w łóżku, człowiek zaczyna myśleć nad tym wszystkim co było, co jest... Zaczyna się gdybanie... Lęki nawracają. Psychika siada. Gdybym mogła cofnąć czas to na pewno bym z tego skorzystała, ba, kto by nie skorzystał z możliwości naprawienia swoich błędów. Jest takie życiowe przysłowie, że ,,człowiek uczy się na błędach", ale wciąż jest na tyle głupi, że robi je nadal. Moje życie to pasmo niepowodzeń, samotności. Jakoś nigdy nie przepadałam za otwieraniem się do ludzi. Nie ufam ludziom, tzn. aktualnie jest garstka osób, jak nie mniej, którym mogę w pełni zaufać. Z roku na rok coraz starsza... ale czy coś z tego wynoszę? Może parę życiowych doświadczeń, natomiast nie uważam się za osobę, która będzie pouczać innych. Mam 3 największe marzenia.
-skończyć szkołę
-wyjechać na studia do innego miasta
-mieszkać z tym jedynym.
I czwarte: BYĆ SOBĄ, ŻYĆ.
Nigdy nie lubiłam jak ktoś mi coś narzuca. Narzuca to, jaka mam być, co ubierać, co mówić. Nie lubię być kukiełką w rękach innych. Nie jestem zabawką, lalką, jestem człowiekiem tak samo jak Ty.
Rozmyślanie nad życiem często zajmuje mi sporą część nocy. Ciesze się, że w końcu odpocznę.
.
-skończyć szkołę
-wyjechać na studia do innego miasta
-mieszkać z tym jedynym.
I czwarte: BYĆ SOBĄ, ŻYĆ.
Nigdy nie lubiłam jak ktoś mi coś narzuca. Narzuca to, jaka mam być, co ubierać, co mówić. Nie lubię być kukiełką w rękach innych. Nie jestem zabawką, lalką, jestem człowiekiem tak samo jak Ty.
Rozmyślanie nad życiem często zajmuje mi sporą część nocy. Ciesze się, że w końcu odpocznę.
wtorek, 5 maja 2015
Who will fix me now? Save me from myself! Don't let me drown.
Cześć wszystkim!
Dawno tu nie pisałam, ach, ta szkoła <3 Tyle czasu zabiera!
Zaczęłam ostatnio siedzieć na instagramie -> koszmarsenny
Wczoraj obejrzałam do końca "Annabelle". Parę razy ze strachu krzyknęłam.
Taki tam, leszczyk ze mnie :v Tyle się pozmieniało przez te parę miesięcy.
Mam swój własny pokój, w końcu. Takie zielone miejsce...
Czasami mam wrażenie, że nie jestem do końca szczera ze wszystkimi.
Po tym, jak zerwałam z chłopakiem w lutym... W niedzielę zebrał się w sobie
i wyznał mi miłość, poprosił o bycie razem. Jasne, że się zgodziłam. Od długiego
czasu o tym marzyłam, ale wczoraj odwaliłam kaszankę... Miałam fatalny dzień, no i
wszystkie negatywne emocje odbiły się na Nim. Czuję się okropnie z tym, jak na siebie
nawrzeszczeliśmy i zwłaszcza to, co powiedziałam najokropniejszego na świecie. Nie wybaczy mi.
Mimo wszystko jestem dobrej myśli, ale nie zdziwię się, jak już nie będzie NAS...
Dawno tu nie pisałam, ach, ta szkoła <3 Tyle czasu zabiera!
Zaczęłam ostatnio siedzieć na instagramie -> koszmarsenny
Wczoraj obejrzałam do końca "Annabelle". Parę razy ze strachu krzyknęłam.
Taki tam, leszczyk ze mnie :v Tyle się pozmieniało przez te parę miesięcy.
Mam swój własny pokój, w końcu. Takie zielone miejsce...
Czasami mam wrażenie, że nie jestem do końca szczera ze wszystkimi.
Po tym, jak zerwałam z chłopakiem w lutym... W niedzielę zebrał się w sobie
i wyznał mi miłość, poprosił o bycie razem. Jasne, że się zgodziłam. Od długiego
czasu o tym marzyłam, ale wczoraj odwaliłam kaszankę... Miałam fatalny dzień, no i
wszystkie negatywne emocje odbiły się na Nim. Czuję się okropnie z tym, jak na siebie
nawrzeszczeliśmy i zwłaszcza to, co powiedziałam najokropniejszego na świecie. Nie wybaczy mi.
Mimo wszystko jestem dobrej myśli, ale nie zdziwię się, jak już nie będzie NAS...
niedziela, 25 stycznia 2015
Would you pray for me?
środa, 24 września 2014
Fake your death.
Dobry Wieczór.
Ostatnio sobie postanowiłam kilka rzeczy:
- Zmienić wygląd mojego kąciku w którym sobie mieszkam
- Zmienić wygląd bloga
- Systematycznie aktualizować bloga, bo jest tego wart. :)
- Przekłuć wargę (znowu, snake'i)
- Trzymać się czarnego koloru włosów, bo trochę szalałam z włosami w wakacje*
- Dobrze się uczyć. (sama w to nie wierzę)To na tyle z moich postanowień, takich głównych, możliwych do zrobienia. Zatem, chciałabym dopisać, że tytuły postów będą związane z jakąś piosenką, albo cytatem, w sumie to zależy ode mnie. Zobaczymy. Będę umieszczać zdjęcia, teledyski polecanych piosenek i tak dalej. :D
To wszystko wyżej jest takie bardziej organizacyjne, można powiedzieć. Mamy już koniec września, a w wakacje miałam trudny wybór do jakiej szkoły pójdę, no ale w końcu się zdecydowałam - LO profil europejski. Jeśli chodzi o szkołę to mam już 2 znienawidzone przedmioty : w-f i biologię (ze względu na charakter nauczycielek)Jutro są otrzęsiny, łiii, ale nie wiem czy pójdę, bo miałam pomóc w przygotowaniach na 18stkę Przemka (która jest w piątek), a że jestem słowna to pomogę. :) Nie mogę się doczekać. To tak tyle u mnie.
*- miałam rozjaśniane 2 razy z czego był blond-rudy i niebieskie na koniec wakacji, mam tak zniszczone włosy, że są jak włosy lalki Barbie.
MOJE KOLORY WŁOSÓW
Subskrybuj:
Posty (Atom)






