Observes

czwartek, 23 marca 2017

5 days left

Ave!
Tak jak w tytule, za 5 dni będzie jeden z najlepszych dni w moim życiu. Wybieram się na koncert ulubionego zespołu - Asking Alexandria. Będą grali w Warszawie, co najlepsze, z wokalistą, który postanowił wrócić do zespołu - Danny Worsnop. Cieszę się, chociaż wyjazd będzie na spontanie. Jadę ze swoim chłopakiem i jego paczką ;) Czuję, że będzie super, trochę na spontana, ale wiadomo, młodzi - korzystajmy z szaleństw xD 


~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Dzisiaj postanowiłam trochę wziąć się za porządki w pokoju, zaczęłam już we wtorek, a dzisiaj sobie dokończyłam. Wyrzuciłam sporo niepotrzebnych mi już rzeczy. Wcześniej wolałam chomikować rzeczy, no i się nazbierało rupieci. W sumie to jeszcze nie skończyłam porządków, jeszcze parę szuflad mi zostało. :)

W sumie to jak na razie tyle.
Pozdrawiam wszystkich czytelników :)
(o ile ktoś to czyta)

 Piosenka dnia:

czwartek, 23 lutego 2017

We don't have to talk

Czasami bywa tak, że sytuacje w których znajdują się ludzie po prostu ich przerastają. Z biegiem czasu każdy dokonany wcześniej wybór przekłada się na przyszłość i to nigdy się nie zmieni. Mając kilka możliwości, zawsze trzeba wybrać chociaż jeden, ten słuszny. Gorzej, jak człowiek nie wie co ma ze sobą zrobić. Wtedy to wygląda tak, że jest się w martwym punkcie. Nie ma obranego celu, są jedynie tysiące marzeń, które ciężko spełnić ot tak. By coś osiągnąć, trzeba do tego dążyć, sama nie wiem dlaczego teraz naszło mnie na jakieś głębsze refleksje. Dużo zmian, jak coś często ostatnio, nastąpiło w moim życiu. Nauczyłam się, chociaż powinnam wiedzieć, że ludzie się zmieniają, sytuacje, miejsca również. Jednak zakochany człowiek rzadko kiedy korzysta ze zdrowego rozsądku, spontaniczne plany, różne, wymyślne, nawet i piękne, lecz jednak mało realne w najbliższej przyszłości. Jestem zdania, że nie należy planować zbyt dalekiej przyszłości. Idąc jeszcze prościej, życia nie da się zaplanować, gdyż bywają zdarzenia losowe, na które nie mamy wpływu, a które mogą te plany pokrzyżować. Sama też dużo planowałam, ale dotarło do mnie, że to tak nie działa. Zbyt dużo było fiask, niepowodzeń oraz wiele rzeczy nie szły jak po mojej myśli. Chciałam przestrzec przed dalekosiężnym planowaniem, no, chyba że to już naprawdę się stanie i jest się na 100% pewnym, że tak będzie jak ma być.
Anyway, that's all for now.
xoxo
jpg dla atencji

niedziela, 4 września 2016

Totally weak...

Witam. Niestety, nie dałam rady wczoraj pojechać do tego schroniska... Strasznie źle się czułam, ledwo co przetrwałam ten weekend jakoś. Tak bardzo chciałam tam jechać. Mam nadzieję, że w następną sobotę tam się wybiorę, bo spotkania są co weekend. Co u mnie? Oprócz tego, że ten weekend był jednym z moich najdziwniejszych i najgorszych, to teraz w miarę lepiej się czuję. Leżąc prawie cały dzień bez życia w sobie, posegregowałam prawie wszystkie zdjęcia  na laptopie. Jeszcze trochę mi zostało, lubię jak mam porządek w laptopie, w pokoju niekoniecznie, haha. A, że tak chaotycznie wszystkie pliki powrzucałam, bo poprzedni komputer musiałam oddać to trochę odwlekałam te segregowanie plików. Nie wiem, czy wy też nie cieszycie się, że jutro już poniedziałek? Ja czuję wstręt do tego dnia, a fakt, że mam jutro paskudne lekcje, jeszcze bardziej się przyczynia do mojej nienawiści do tego dnia tygodnia. Tak, to chyba na tyle, mam nadzieję, że w końcu trochę lepiej się poczuję, na tyle lepiej, żeby coś ciekawego zdziałać tutaj. :D Pozdrawiam!
2k14
PS. Zastanawiam się, czy nie zrobić sobie ponownie 'snake bites', strasznie mi się podobają takie kolczyki w wardze. :D

piątek, 2 września 2016

First day in school after holidays

Witam, mój dzień w szkole nie był taki zły. Wiadomo, sprawy organizacyjne, ale też fakt, że dzisiaj miałam 4 lekcje tylko, sprawił iż ten dzień stał się do zniesienia na luzie. :) Dużo się nie wydarzyło, no oprócz dziwnych spekulacji nauczycielki od geografii odnośnie mnie i kolegi z klasy, ale podeszłam do tego z humorem, nic nie miało prawa popsuć mi tego dnia. :) Jestem szczęśliwa. Ogólnie jestem pozytywną osobą, lubię eksperymentować ze wszystkim. Dzisiaj, dla przykładu, pomalowałam swoje oczy w stylu jaki kocham, mrocznie, czarno. Tak, uwielbiałam być takim 'emosem', nawet jeśli innym to nie pasuje, liczy się to, jak ja się czuję z samą sobą.  Notkę dodaję dosyć późno, bo dzisiaj miałam sporo do zrobienia w domu. A jutro czeka mnie interesujący dzień, bo pojadę na spotkanie wolontariuszy w schronisku "Dobra Nadzieja", w pobliskiej miejscowości, wraz z koleżanką. Nie mogę się doczekać. Schronisko oczywiście jest dla zwierząt, zapisałam się tam, bo wraz z koleżanką poczułyśmy potrzebę, by pomagać bezbronnym stworzeniom. To na tyle, jutro zdam relację, jak wyglądał dzień w schronisku dla zwierząt. Także, nie kupujcie - adoptujcie.
A tymczasem podrzucam moje zdjęcie z dzisiaj i żegnam się z Wami! Pozdrawiam :)