Observes

piątek, 14 marca 2014

Just look at all that pain

Nie mam nic ambitnego do napisania. Zresztą nigdy nie miałam, zazwyczaj to co piszę o sobie kończy się na fałszywym zdaniu "Wszystko jest dobrze." Tak właściwie NIC nie jest dobrze. Ostatnio robię się coraz gorsza, chociaż osobiście nie uważam, że robię coś złego. Ale każdy, no prawie każdy mówi mi, że mam się zmienić. Zagubiłam się. Prawdopodobnie nie zdam, a może zdam. Nie wiem co robić, no ale jakoś idzie...

Cause even here, we're scared to bruise
Or any misery you choose
You like to watch, we like to use
And we were born to lose
.

niedziela, 8 grudnia 2013

say hello to my babe

Taki trochę na spontanie ten post. Już długo myślałam nad tym, żeby tu coś dodać. A z okazji tego, że się nudze to pisze sobie z telefonu mojego chłopaka. Nie mam zbytnio weny, żeby coś ciekawego napisać. Zaraz będę szła do niego i film będziemy oglądać. Jeszcze nie wiem jaki, chyba "skazany na bluesa". No, ja zamiast się uczyć na próbne egzaminy, które będę mieć we wtorek, środę i czwartek to ja mam dylematy jaki film obejrzeć. A do tego odwiedziła moje skromne progi pani Grypa. Dobra, bo piszę już bezsensu. Paaaaaaaaaaaa XD

środa, 18 września 2013

Drop Dead

Już na starcie przepraszam za tak długą nieobecność na tym blogu. Nie miałam czasu, już w pierwszym tyg. szkoły miałam po kilka sprawdzianów. Masakra. Teraz mam anginę w związku z czym mogę coś dodać na bloga. Obiecuję, że notki będę dodawać co tydzień w piątki, bo wtedy będę mieć troszkę czasu.

Teraz trochę o Drop Dead. Jest to firma sygnowana, a po części tworzona przez wokalistę Bring Me The Horizon - Olivera Sykesa, a także kilku innych muzyków.DD projektuje ubrania w wielu stylach, ale na pewno nie przypadną one do gustu wszystkim. Ubrania tej firmy trudno podpisać pod jeden konkretny, ale chyba najbliżej im do scene (tzw. 'emo').Niestety, do gustu nie przypadną też ceny, bo wahają się od 120 zł w górę. Kolejnym minusem jest fakt, że firma ta jest trudno dostępna w naszym kraju, aczkolwiek nie w ogóle. W Polsce sklep Drop Dead można znaleźć w Warszawie, a jeśli komuś nie po drodze, to bez problemu można dostać je w Internecie, na koniec podam link do ich sklepu, a jeśli o informacje chodzi, to też o nie trudno, bo w naszym kraju ta firma jest [jeszcze] mało popularna. A teraz zapraszam do obejrzenia kilku propozycji ubrań Drop Dead











czwartek, 29 sierpnia 2013

My Chemical Romance


 Chciałabym opowiedzieć Wam, jak zaczęła się moja chemiczna przygoda z tym zespołem. To zespół, który odmienił moje życie o 180°. W takim razie zaczynam..

Było to pewnego nudnego listopadowego popołudnia. Nie miałam co robić, w końcu naszło mnie coś w stylu, żeby posłuchać czegoś odbiegającego od mojego ówczesnego gustu. W internecie szukałam jakichś "fajnych" zespołów. Mnie zaciekawiła nazwa.. Taka dosyć inna niż wszystkie.. No, bo "mój chemiczny romans". Weszłam zatem na youtube.com i wstukałam My Chemical Romance.. rozwinęły się jakieś tytuły piosenek, zupełnie mi obce. Coś w mojej głowie kazało kliknąć mi w tytuł "Teenagers". Pierwszy raz mój instynkt nie zawiódł. W piosence zakochałam się od pierwszego usłyszenia. Po przesłuchaniu zaczęłam odtwarzać więcej i więcej piosenek tego zespołu. Tak przestudiowałam na początku 2 albumy "The black parade" i "Three Cheers for Sweet revenge". W obu się zauroczyłam.. Później odsłuchałam albumy "Danger Days: The True Lives of the Fabulous Killjoys" i "I Brought You My Bullets, You Brought Me Your Love". Tego drugiego albumu nie rozumiałam.. Takie krzyki, pełno emocji. Nie spodobał mi się. Lecz w dniu dzisiejszym mogę stwierdzić, że to mój ulubiony album. Kontynuując.. Gdyby nie MyChem, to pewnie nie widzielibyście w moim opisie tylu zespołów. Tak, po My Chemical Romance szukałam więcej zespołów ich pokroju. Zaczęłam się inaczej ubierać.. Trochę bardziej ponuro.. Czarno, ale gdzie, jak w mojej garderobie same kolorowe ubrania (to może świadczyć o tym jakiej muzyki słuchałam wcześniej). Dlatego z bardzo wielkim sentymentem traktuję ten zespół.. i na zawsze będzie moim ulubionym, mimo, że już ich drogi się rozeszły i MCR skończyło działalność..


Data wydania: 23/07/2002

Data wydania: 08/06/2004
Data wydania: 24/10/2006
Data wydania: 19/11/2010


My Chemical Romance
Od lewej: Frank Iero, Gerard Way, Mikey Way i Ray Toro










Conventional Weapons
Chłopcy udostępnili w 2012r również swoje nagrania z 2009 roku, które miały być pierwotnym DD. Te piosenki można odsłuchać na yt, ewentualnie kupić płytę winylową i na gramofonie. Zrobili 5 takich płyt, w której znajdują się po 2 utwory.
Number One:
1. "Boy Division"
2. "Tomorrow's Money"
Number Two:
3. "AMBULANCE"
4. "Gun."
Number Three:
5. "The world is ugly"
6. "The light behind your eyes"
Number Four:
7. "Kiss the ring"
8. "Make room!!!!"
Number Five:
9. "Surrender the night"
10. "Burn Bright"





Nie mogę się pogodzić z informacją, że MCR już nie ma. Przy każdej ich piosence płaczę..
To wszystko, czym chciałam się dzisiaj z wami podzielić.
A tak przy okazji to dzisiaj są moje 15ste urodziny. :3

środa, 28 sierpnia 2013

Before I die..

Witajcie kochani. Postanowiłam zrobić notkę na mój temat. Takie notki będą pojawiać się bardzo rzadko, ponieważ chcę go poświęcić na inne tematy. Mój wcześniejszy blog był o mnie, dlatego nudno tam było. Przygotowałam tutaj listę rzeczy, które chcę zrobić zanim umrę.

• Skończyć dobre liceum.
• Skoczyć ze spadochronem.
• Zrobić sobie tatuaż.
• Zamieszkać w domu jednorodzinnym.
• Schudnąć parę kg.
• Jeździć na wspaniałe koncerty.
• Doświadczyć cudu.
• Zobaczyć spadającą gwiazdę.
• Być w dwóch miejscach jednocześnie.
• Zostać popularną blogerką.
• Pojechać do.. Londynu, Paryża, Barcelony i innych wspaniałych miejsc.
• Polecieć samolotem.
• Dostać wymarzoną pracę
• Założyć szczęśliwą rodzinę.
• Zrobić jakieś DIY
• Pofarbować włosy na niebiesko.
[ta lista jest jeszcze niedopracowana, na pewno coś jeszcze bym dopisała, ale wyleciało mi z głowy]

MOJE ZDJĘCIE. :x
To są moje największe pragnienia. Dziękuję Ci Paulina,
z bloga http://because-its-my-story.blogspot.com/
za podsunięcie tego tematu. :)


Komentujcie, obserwujcie, a odwdzięczę się tym samym.
Tylko: zostawiajcie linki do swoich blogów.
See ya!